Logowanie






Nie pamiętasz hasła?
Konto? Zarejestruj się!

Gościmy

Odwiedza nas 12 gości

Statystyka

Użytkowników: 118
Artykułów: 1300
Adresów: 41
Odwiedzających: 618115

Deficyt gminy u kresu możliwości!
Autor: Redakcja   
21.07.2010.
   Dobre samopoczucie nie opuszcza rządzącej gminą Wielgomłyny ekipy Polskiego Stronnictwa Ludowego z wójtem Bogdanem Witaszczykiem na czele. Nie psuje go nawet gigantyczne zadłużenie gminy zbliżające się do ustawowej granicy, grożącej niemal bankructwem! O tym jak tragiczny jest stan finansów samorządu dowiedzieliśmy się na ostatniej sesji Rady Gminy (24 czerwca br.) dzięki zapytaniu radnej Jolanty Animuckiej. Radna Animucka dopytywała włodarzy gminy, czy kolejna podejmowana na tej sesji uchwała o zaciągnięciu kredytów nie zagraża płynności finansowej samorządu i czy gmina jest jeszcze wydolna by w dalszym ciągu się zadłużać, co pod rządami obecnej ekipy stało się już tradycją. Odpowiedziała jej skarbnik gminy, Zofia Stolecka: - Myślę, że jeszcze górny próg by był… bo przy budżecie, gdzie była opinia Regionalnej Izby Obrachunkowej - przy tym deficycie, było wyliczone 51 procent zadłużenia. A zadłużenie może być do 60 procent…  – odparła z wyraźnym wahaniem w głosie Stolecka. Czyli brakuje jedynie 9 procent do maksymalnego zadłużenia budżetu. Cóż oznacza 60 procentowy próg zadłużenia do którego kierowana przez wybitnych ekonomistów i menagerów gmina Wielgomłyny niechybnie się zbliża? Zgodnie z prawem i wytycznymi Ministerstwa Finansów w przypadku przekroczenia 60 –procentowego progu zadłużenia gmina nie będzie mogła zaciągać kolejnych pożyczek. Czyli zapewne czeka nas wówczas stagnacja inwestycyjna – zero nowych dróg, chodników, boisk, świetlic itp. Stagnacja oznacza cofanie. A czy gdy braknie środków w kasie gminy na bieżące wydatki (te będą potrzebne na spłatę kredytów z odsetkami) czy nie grozi nam bankructwo? Te alarmujące liczby i dane dajemy pod uwagę mieszkańców, którzy nie wiedzą do końca co dzieje się na gminnych sesjach. Nie raczą ich o tym informować ani radni (w większości przychylni wójtowi lub nierozumiejący zupełnie zagadnień budżetowych), milczy o tym także oficjalny biuletyn gminy. Zadamy też pytanie do państwa rządzących i zadłużających naszą gminę – czy taka polityka zaciągania długów jest sposobem na odstraszenie potencjalnych kandydatów na wójta, którzy będą bali się próbować rządzić zadłużoną prawie do granic możliwości gminą? Czy może obecny wójt chce pozostawić swojemu następcy „prezent” w postaci milionowych długów i braku możliwości wykonywania większych inwestycji w kolejnych latach budżetowych? Czy radni i wójt nie znają powiedzenia: tak krawiec kraje jak mu materii staje? Czy zadłużanie się jest receptą na dobre rządy? Pytania te pozostawiamy pod osąd wyborców. Aby nikt z elit władzy i jej zwolenników nie zarzucił nam kłamstwa czy manipulacji zapraszamy do obejrzenia nagrania z sesji Rady Gminy w dn. 24 czerwca, na którym skarbnik Stolecka mówi o rzeczywistym zadłużeniu gminy Wielgomłyny.

Napisz komentarz
  • Treść komentarza powinna być związana z tematem artykułu.
  • Komentarze naruszające netykietę będą usuwane.
  • Komentarze promujące własne np. strony, produkty itp. będą usuwane.
  • *Odśwież* swoją przeglądarkę by dokonać zmiany kodu przed użyciem przycisku 'wyślij'.
  • Zachowaj w pamięci treść jeżeli pomyliłeś kod.
Imię:
BBCode:Web AddressEmail AddressLoad Image from WebBold TextItalic TextUnderlined TextQuoteCodeOpen ListList ItemClose List
Komentarz:



Kod antyspamowy:* Code
Chcę być powiadamiany emailem o dodaniu nowych komentarzy


Dodaj jako ulubiony (6) | Zacytuj ten artykuł na swojej stronie | Odsłon: 652

Komentarze (6)
1. Dodane przez gaga w dniu - 21-07-2010 06:46 - Gość
 
 
Gratuluje brak słów-niech napiszą o tym w gazetce gminnej-odwazni są- niechaj lud pozna prawde całą
 
2. Dodane przez Grzegorz Drzewowski w dniu - 21-07-2010 19:00 - Gość
 
 
Nie ma żadnego niebezpieczeństwa. Trzeba pamiętać na co te kredyty zostały zaciągnięte. Na inwestycje. Większość z nich jest dofinansowywana z funduszy zewnętrznych. Tyle tylko że aby dostać to dofinansowanie trzeba najpierw z własnych środków sfinansować całe zadanie, rozliczyć je a potem dostać dofinansowanie. Staram się jak najbardziej przystępnie napisać o mechanizmach rządzących finansami publicznymi. Widzę jednak że trzeba wszystko napisać od kropki do kropki i to zrobię w najbliższym biuletynie na początku sierpnia ( na razie jestem na urlopie). 
Już wiele razy pisałem że tylko te gminy które nie chcą rozwoju nie zadłużają się. Inne zaciągają kredyty, budują drogi, wodociągi, kanalizację, oczyszczalnie ścieków, domy kultury, hale sportowe...itd.. itd.. i zasypują przepaść która dzieli ich od wysoko postawionych miast. Taka jest przyszłość....a
 
3. Dodane przez Oset w dniu - 21-07-2010 21:30 - Gość
 
 
Poczekajmy aż Pan Rzecznik wróci z urlopu....może nam wyjaśni.
 
4. Dodane przez 46 w dniu - 22-07-2010 07:38 - Gość
 
 
Humory to Wielkim z Gminy Zawsze dopisywały ale w tej sytuacji to raczej wypadałoby by sie grubo zastanowić bo naprawde śmiać nie ma sie z czego-bede głosować na Pana PIEKARSKIEGO .To co sie wyczynia to już żarty są mało smaczne!!!
 
5. Dodane przez opozycja w dniu - 22-07-2010 11:14 - Gość
 
 
pan rzecznik ma dziwny tok rozumowania. Jego zdaniem dobra gospodarna gmina to taka, która się zadłuża w bankach a nie rządzi tym co ma. Rozumiem zaciąganie jakiegoś kredytu od czasu do czasu na sfinansowanie unijnej inwestycji, za którą zwrot środków jest dopiero po czasie. Ale nie rozumiem FILOZOFII życia na kredyt i finansowania niemal wszystkich gminnych (i powiatowych) zadań z pożyczek i kredytów. Ta niegospodarność powinna zostać ukrócona i to jak najszybciej zanim wyprzedadzą i pozadłużają gminę tak, że nie będzie ratunku i pola manewru.
 
6. Dodane przez Oset w dniu - 23-07-2010 12:39 - Gość
 
 
Coś kiepsko ta dyskusja idzie bez Osetka. :)  
To może ja zwrócę Waszą uwagę na słowa Pani skarbnik: 
"spłaty są ratami i prawie w każdym miesiącu jakaś tam spłata jest" 
konkretna informacja jak jasna cholera,ale ja nic z tego nie pokumałem.Wobec tego tradycyjnie poproszę Pana Rzecznika o wyjaśnienie. 
Nie jestem wrogiem kredytów,budżety gmin są jakie są a z pustego to i Salomon nie naleje.Ale kredyty mają to do siebie że trzeba je spłacać. 
Czy taka informacja skarbnika nie budzi niepokoju?Czy jest tak dobrze,że beztroska jest uzasadniona,czy jest tak źle,że lepiej wyraźnie o tym nie mówić?
 

Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6
Polska adaptacja JoomlaPL.com Team
AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com
All right reserved

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Sondy

Kto na stołek wójta?
 

***** 8 lat portalu *****

Strona ruszyła dnia
30-07-2002
Strona działa już
2962 dni.

Ostatnio skomentowane

Straszy zamiast witać
Ale pierdoły :? Skoro wiadomo, kto to zrobił, to może j...
07/09/10 19:17 Więcej...
przez sasza

Straszy zamiast witać
Do Andi:pisze się i tak i tak ale zawsze z dużej litery. :...
07/09/10 19:05 Więcej...
przez Oset

Nowe wydawnictwa parafialne
Panie Redaktorze,poproszę folder i kalendarzyk dla Osetka,p...
07/09/10 19:01 Więcej...
przez Oset