| Deficyt gminy u kresu możliwości! |
| Autor: Redakcja | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| 21.07.2010. | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Dobre samopoczucie nie opuszcza rządzącej gminą Wielgomłyny ekipy Polskiego Stronnictwa Ludowego z wójtem Bogdanem Witaszczykiem na czele. Nie psuje go nawet gigantyczne zadłużenie gminy zbliżające się do ustawowej granicy, grożącej niemal bankructwem! O tym jak tragiczny jest stan finansów samorządu dowiedzieliśmy się na ostatniej sesji Rady Gminy (24 czerwca br.) dzięki zapytaniu radnej Jolanty Animuckiej. Radna Animucka dopytywała włodarzy gminy, czy kolejna podejmowana na tej sesji uchwała o zaciągnięciu kredytów nie zagraża płynności finansowej samorządu i czy gmina jest jeszcze wydolna by w dalszym ciągu się zadłużać, co pod rządami obecnej ekipy stało się już tradycją. Odpowiedziała jej skarbnik gminy, Zofia Stolecka: - Myślę, że jeszcze górny próg by był… bo przy budżecie, gdzie była opinia Regionalnej Izby Obrachunkowej - przy tym deficycie, było wyliczone 51 procent zadłużenia. A zadłużenie może być do 60 procent… – odparła z wyraźnym wahaniem w głosie Stolecka. Czyli brakuje jedynie 9 procent do maksymalnego zadłużenia budżetu. Cóż oznacza 60 procentowy próg zadłużenia do którego kierowana przez wybitnych ekonomistów i menagerów gmina Wielgomłyny niechybnie się zbliża? Zgodnie z prawem i wytycznymi Ministerstwa Finansów w przypadku przekroczenia 60 –procentowego progu zadłużenia gmina nie będzie mogła zaciągać kolejnych pożyczek. Czyli zapewne czeka nas wówczas stagnacja inwestycyjna – zero nowych dróg, chodników, boisk, świetlic itp. Stagnacja oznacza cofanie. A czy gdy braknie środków w kasie gminy na bieżące wydatki (te będą potrzebne na spłatę kredytów z odsetkami) czy nie grozi nam bankructwo? Te alarmujące liczby i dane dajemy pod uwagę mieszkańców, którzy nie wiedzą do końca co dzieje się na gminnych sesjach. Nie raczą ich o tym informować ani radni (w większości przychylni wójtowi lub nierozumiejący zupełnie zagadnień budżetowych), milczy o tym także oficjalny biuletyn gminy. Zadamy też pytanie do państwa rządzących i zadłużających naszą gminę – czy taka polityka zaciągania długów jest sposobem na odstraszenie potencjalnych kandydatów na wójta, którzy będą bali się próbować rządzić zadłużoną prawie do granic możliwości gminą? Czy może obecny wójt chce pozostawić swojemu następcy „prezent” w postaci milionowych długów i braku możliwości wykonywania większych inwestycji w kolejnych latach budżetowych? Czy radni i wójt nie znają powiedzenia: tak krawiec kraje jak mu materii staje? Czy zadłużanie się jest receptą na dobre rządy? Pytania te pozostawiamy pod osąd wyborców. Aby nikt z elit władzy i jej zwolenników nie zarzucił nam kłamstwa czy manipulacji zapraszamy do obejrzenia nagrania z sesji Rady Gminy w dn. 24 czerwca, na którym skarbnik Stolecka mówi o rzeczywistym zadłużeniu gminy Wielgomłyny.Napisz komentarz
Dodaj jako ulubiony (6) | Zacytuj ten artykuł na swojej stronie | Odsłon: 652
Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|




